poniedziałek, 17 listopada 2014

OrganicSeries ( Pielęgnacja cz.1 )

Witajcie !

Moje pierwsze posty recenzujące a zarazem zachwalające i zachęcające dotyczyć będą kosmetyków pielęgnacyjnych ponieważ jak doskonale wiecie dobra pielęgnacja to podstawa !



Oczywiście znalezienie tych jednych jedynych najlepszych dla naszej skóry kosmetyków pielęgnacyjnych jest troche metodą prób i błędów ponieważ ile osób tyle różnych problemów, oczekiwań i reakcji na dany kosmetyk.Warto jednak zwłaszcza na buzi zbytnio nie eksperymentować i dążyć do jak najszybszego odnalezienia tego co nam służy.Polecam przede wszystkim wizytę u naprawde dobrej, renomowanej i polecanej kosmetyczki która pomoże nam zdefiniować naszą cere i nasz problem oraz za pomocą odpowiednio dobranych zabiegów i kosmetyków dążyć do upragnionych efektów a jeśli zajdzie taka konieczność skieruje nas do dermatologa.
Pamiętajmy też o kilku podstawowych krokach w naszej domowej pielęgnacji skóry twarzy czyli jej oczyszczaniu, tonizowaniu, pielęgnacji i ochronie. Zadbajmy o dobry, odpowiedni dla nas kosmetyk do demakijażu, tonik, krem na dzień i na noc, ochrone przeciwsłoneczną oraz peeling i preparat punktowy na niedoskonałości.

W dzisiejszym poście jak i kilku następnych chciałam przedstawić Wam to co akurat najlepiej sprawdza się u mnie. Może będzie to też jakaś przydatna wskazówka dla Was.
Moja cera jest wrażliwa z tendencją do przetłuszczania się, miejscowych niedoskonałości i zaczerwienień.

OrganicSeries :

Jest to seria profesjonalnych, organicznych kosmetyków pielęgnacyjnych które poleciła mi moja pani kosmetolog, za co jestem jej ogromnie wdzięczna.
Niewątpliwym atutem OrganicSeries jest dbałość o najwyższe standardy produkcji na każdym etapie i redukcja do minimum ingerencji w środowisko naturalne (do 95% składników pochodzi z certyfikowanych upraw).

Krem nawilżający z naturalnym filtrem:

Opis:
Wykazuje działanie nawilżające,regeneracyjne i ochronne, posiada naturalny filtr przeciwsłaoneczny SPF 20.Zawiera wyciąg z korzenia tarczycy bajkalijskiej, masło Shea oraz kompleks Algomego o działaniu nawilżającym i regenerującym. Korzeń tarczycy bajkalijskiej posiada ogromną ilość flawonoidów ,które działają przeciwutleniająco oraz pochłaniają promieniowanie UV. Stanowi on zatem naturalny filtr chroniący przed promieniowaniem słonecznym z zakresu UVA i UVB i co bardzo ważnie nie wywołuje alergii.Substancje zawarte w maśle Shea chronią i wzmacniają cement międzykomórkowy warstwy rogowej, przez co poprawia się jej elastyczność.Ponadto krem zawiera kompozycję z ekstraktów z alg, oleju z wysoka zawartością wielonienasyconych kwasów omega-6 oraz omega-3.

Opinia:
U mnie krem sprawdza się rewelacyjnie od dłuższego czasu. Zdążyłam już zużyć opakowanie 50ml a obecnie kończę przedstawione powyżej 200ml. Stosuję go codziennie rano jako krem pod makijaż do czego również świetnie się nadaje, choć to pewnie również zależy od zestawienia: konkretny krem-konkretny podkład czy będą ze sobą współgrać.Krem jest gęsty,na jedną aplikacje wystarczy niewielka jego ilość przez co jest szalenie wydajny.Po posmarowaniu nim twarzy daje uczucie gładkiej, dobrze nawilżonej, odżywionej i wypielęgnowanej buzi.Łagodzi skórę i nie powoduje żadnego wysypu a wręcz u mnie widocznie go ograniczył. Zawsze miałam największy problem ze znalezieniem dobrego kremu na dzień.Niestety po większości kremow drogeryjnych jak i aptecznych moja cera miała problem z niedoskonałościami i podrażnieniem oraz różne kremy różnie współgrały z stosowanymi przeze mnie podkładami.Teraz na szczęście jest 1000 razy lepiej :) Krem jest dość treściwy więc jedyne czego mogłabym się przyczepić to tendencja do lekkiego świecenia się po nim.Nie jest jednak to zbytnio uciążliwe a pamiętać trzeba głównie o tym aby dać mu chwilkę na wchłonięcie sie.
Co do opakowania jest bardzo wygodne i sterylne dzięki pompce która dozuje określoną ilość produktu.Dla mnie jest również atrakcyjne wizualnie bo wygląda profesjonalnie, czysto i przejrzyście, bez zbędnych ozdobników.
Zakupić ten krem jak i inne kosmetyki OrganicSeries możecie w profesjonalnych salonach kosmetycznych oraz kosmetycznych sklepach internetowych.Cena jaką zapłaciłam za 200ml opakowanie to 110zł a że jak wspominałam jest niesamowicie wydajny to wystarcza mi na ok 6-7mies. więc jak sobie to przeliczycie cenowo wychodzi naprawde korzystnie tym bardziej,że dostajemy profesjonalny kosmetyczny produkt a nie zwykły drogeryjny krem. Polecam!

Peeling do twarzy:
                                 
                                      

Opis:
Posiada właściwości złuszczające i oczyszczające.Został przygotowany na bazie organicznych składników myjących i ścierających.Receptura preparatu oparta jest na specjalnej kompozycji roślinnej,która łączy w sobie kwasy owocowe AHA z ananasa,grejpfruta i hibiskusa a drobinki ścierające z bambusa i luffy doskonale oczyszczają i wygładzają naskórek zostawiając cere idealnie gładką, świeżą i pełną blasku.

Opinia:
Na peeling skusiłam po zachwycie nad kremem.Jest to produkt o rzadkiej konsystencji co jednak nie wpływa na jego wydajność i tak jak w kremie jest ona więcej niż zadowalająca.Kolor i zapach peelingu są naprawde niesamowite :) Ciekawe wizualnie,intensywne kolorystycznie drobinki w delikatnym żelu i ładny owocowy zapach skutecznie uprzyjemniają nam korzystanie z tego produktu.Właściwości ścierające są również zadowalające i w efekcie mamy zaróżowioną delikatną i gładką w dotyku cere.Nie mogę tego kosmetyku ocenić aż tak w pełni jak kremu gdyż stosuję go zamiennie z innym świetnym peelingiem a właściwie pastą oczyszczającą z Ziaji. Peelinguję buzie średnio co drugi/trzeci dzień tym peelingiem z tych dwóch który akurat mam pod ręką i efekty są świetne.
Opakowanie tak jak i w przypadku kremu posiada pompke.Niestety tu często mam problem z wydobyciem produktu i muszę się namęczyć aby pompka zaczęła pompować peeling.Nie wiem czy to wada tego konkretnego opakowania czy konsystencji kosmetyku jednak jest to dość denerwujące.
Cena jaką zapłaciłam za 200ml opakowanie peelingu to 65zł i zakupić go można w salonach kosmetycznych oraz sklepach internetowych.

Myślę,że obydwa te produkty są naprawde godne polecenia ! Ja z chęcią zakupię napewno jeszcze niejeden kosmetyk OrganicSeries ! :))

Ciekawa jestem czy Wy także miałyście już do czynienia z jakimiś kosmetykami OrganicSeries ? Jeśli tak to koniecznie napiszcie z jakimi i jakie są Wasze opinie na ich temat :) Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz